piątek, 03 kwietnia 2009

10 kłamst o wadze

Prawie co drugi Europejczyk próbował w swoim życiu stracić parę kilogramów. Niektórzy nawet z sukcesem , inni tylko przejściowo , inni na stałe . W czasach nadmiaru, kiedy wszystko jest dostępne i pokusy czychają na każdym kroku , potrzeba niesamowitej silnej woli , aby utrzymać wagę i być stale szczupłym. Co ma napewno ma bardzo negatywny wpływ to małe kłamstewka  w stosunku do siebie samego.

Tutaj pokażemy 10 najcząściej użytych wymówek:

  1. Geny są winne!
  2. U nas leży nadwaga w rodzinie , moja mama też była zawsze gruba.
  3. Moje gruczoły pracują zbyt wolno.
  4. Ja widzę tylko kawałek tortu i od razu przybywa mnie na wadze.
  5. Ja byłbym nigdy tak grubym, jeśli by moja żona tak dobrze nie gotowała.
  6. Ja nie lubią owoców.
  7. Moje motto to: "Sport jest morderstwem!"
  8. Lepsze okrągły i zdrowy, aniżeli szczupły i chory.
  9. Prawdziwy mężczyzna musi mieć coś przy kości.
  10. Ja sobie na nic innego nie pozwalam.

Właściwe nastawienie. Jak często  już słyszałaś te wymówki , a nawet je sama użyłaś? Kto chce schudnąć , powinien powodów nadwagi nie szukać w e własnym organiźmie.

Złe nawyki. Środowisko i nawyki mogą być często powodem  nadmiernej wagi , ale nic się nie zmieni, jeśli samemu nic nie zrobisz. Tylko narzekać  oznacza oczekiwanie  i dlatego każdy musi wziąść to we własne ręce  i siebie dokładnie obserwować. Nikt nie jest grubym, bo on nikim nie jest!

Sport i ćwiczenia. Kto się regularnie porusza  zwiększa masę mięśniową  i pobudza metabolizm . Obydwa pomagają organizmowi, także w fazie spokoju , do podwyższonego zużycia energii. To znaczy, że osoby wytrenowane i szczupłe  mogą faktycznie więcej jeść , bez przybierania na wadze, bo one więcej  zużywają.