czwartek, 19 września 2013

Kuracja Biotta - dzień 4

Czwarty dzień był bardzo udany.Alicja pija z przyjemnością smaczny sok i Stefan ma tylko lekkie bóle głowy.

Alicja:
"Po wczorajszym , przerażającym dniu jestem gotowa na wszystko!:). Dzisiaj było cudownie! Ja  piłam sok welness ... mmmhm ten jest pyszny! Także mój mąż  nie jest w domu aż do piątku  i dlatego nie ma niebezwczeżstwa mążczyzny w kuchni  i pysznych, uwodzicielskich zapachów potraw!:) Tak jest naprawdę lepiej - mój podstęp to dłużej pracować , wrócić do domu  i na kolację "jeść" podgrzany sok  pomidorowy, położyć się na kanapie  i trochę pooglądać telewizję. I przy tym myślisz: mam nadzieję, że nie będzie reklam pożywienia!:)

Muszę powiedzieć, że się dobrze czuję, nie jestem głodna... tylko brak mnie chleba!! Rano chciałam pijać sok warzywny, ale nie piłam, bo dzsiaj miałam mój sok ananasowy, jako zastępczy. O .. to mnie bardzo cieszy  - jeszcze jedno, prawie że zapomniałam - jeszcze nigdy nie był mój brzuch tak płaskim jak dzisiaj. Wspaniale!!!"

Stefan:
"Tak...Ja się czuję jak zawsze, prawdę powiedziawszy ... prawie . Ja nie czuję głodu. Soki pomagają , aby szło do przodu . Niestety ból głowy jest teraz moim towarzyszem , ale nie bardzo silnym. Z dnia na dzień czuję się coraz lepiej! Jedynym pocieszeniem jest, że mój organizm został odtruty i dlatego te ciągłe bóle głowy..Ja też pracuję dłużej, aby trochę o tym zapomnieć:)"

Według oceny kolegów są oni  teraz prawdziwymi natrętami  i  są bombardowani zdjęciami... smakołyków! Mhmm.. może są tylko zazdrośni, że Alicja i Stefan  pozostają stanowczymi. !)

Do zobaczenia jutro!!

Do produktu

Zobacz dzień 1 + 2

Zobacz dzień 3

Zobacz dzień 5

Zobacz dzień 6

Zobacz dzień 7

Krótki opis